365 dni Minimalizmu

by Paweł Kata on 4 stycznia, 2011 · 15 comments

Rok 2010 był dla mnie rokiem świadomego minimalizmu. Piszę „świadomego”, ponieważ nieświadomie zdarzało mi się przejawiać zachowania typowe dla tej filozofii już nieco wcześniej. Cieszę się, że wytrwałem w decyzji o zmianie stylu życia i nie poddałem się gdzieś po drodze, oddając jednocześnie w szpony bezmyślnej konsumpcji.

2010, zarówno pod kątem minimalistycznym, ale nie tylko, przyniósł w moim życiu wiele zmian. Początkowo miałem zarzucić Was statystykami o tym, ile czego w moim życiu ubyło i przybyło, ale najprawdopodobniej bym Was tym zanudził, dlatego napiszę tylko tyle:

Minimalizm dał mi dokładnie to, co „obiecywał” i czego od dawna potrzebowałem: więcej czasu, spokoju i wolności, by robić to, co czyni mnie prawdziwie szczęśliwym.

Jeżeli masz dość konsumpcjonizmu, wyścigu szczurów, dorównywania sąsiadom… albo jeżeli po prostu chcesz znacznie poprawić swoje życie, mieć mniej obowiązków i zmartwień oraz więcej czasu dla siebie, bliskich i swoich zainteresowań – zaadaptuj minimalizm.

Po 365-ciu dniach spędzonych w zgodzie z tą wspaniałą filozofią, przybijam jej atest najwyższej jakości i serdecznie polecam każdemu, kto chciałby naprawdę zmienić swoje życie na lepsze.

Wszystkiego najlepszego w 2011 roku!

Powiązane wpisy:

  1. Przegląd zasad minimalizmu
  2. Klucz do minimalizmu

MINIMALIZM Poprawił Jakość Mojego Życia!

Poznaj wspaniałą książkę, która towarzyszyła mi prawie każdego dnia w ubiegłym roku. To dzięki niej zmieniłem swoje życie na lepsze, a teraz Ty także możesz!

Kliknij teraz aby przeczytać jeden z rozdziałów »

{ 14 comments }

Plus ultra Styczeń 8, 2011 o 13:32

Trzymaj tak dalej ! :-) pozdrowienia :)

Paweł Kata Styczeń 17, 2011 o 17:53

Dzięki :-)

Marcin Styczeń 9, 2011 o 21:05

Najlepszego Paweł!
Mogę śmiało powiedzieć, że 2010 również był dla mnie bardzo ważny a minimalizm uważam za bardzo ważny element.

Oby tak dalej

Paweł Kata Styczeń 17, 2011 o 17:54

Dokładnie! Również najlepszego dla Ciebie! :D

zwiedzajacy Styczeń 10, 2011 o 02:29

zyczenia owocnego 2011 w pokoju i milosci dla moralnych minimalistow dekonstruujacych swiadomie lub nie babilon$ka rzeznie

maba Styczeń 13, 2011 o 21:25

Witam,
Jestem tutaj świerzakiem. Tego bloga poznałem dopiero wczoraj dzięki audycji w ukochanej Trójce. Przez ten czas zdążyłem już „ogarnąć” i przeczytać archiwalne notki i jestem pewien, że już na stałe zagości on w ulubionych. Paweł, dzięki za świetny blog, dobra robota! Najlepszego w `11 ;)

Paweł Kata Styczeń 17, 2011 o 17:54

Dzięki, Maba. Już niedługo nowe wpisy :-)

maba Styczeń 17, 2011 o 21:23

Czekamy, czekamy ;) Ja już powoli zacząłem pozbywać się zbędnych, często niepotrzebnie dublujących się rzeczy. To niesamowite ile tego wszystkiego mamy wokół siebie.. Cóż za strata czasu, pieniędzy, zdrowia i energii.. Pozdrawiam!

piotr Styczeń 14, 2011 o 14:02

Ja też o idei minimalizmu dowiedziałem się za pośrednictwem tego trójkowego programu. Przez ostatnie dwa dni przeczytałem całe archiwum tego blogu i widzę, że ktoś nazwał to jak żyję odkąd pamiętam. :) Do tej pory dla własnego użytku myślałem o takim postępowaniu jako o optymalizacji. :)
Dobrze wiedzieć, że są inni :)

Paweł Kata Styczeń 17, 2011 o 17:56

Ha! Ja też dawniej uważałem to za optymalizację, jednak nazwanie tego minimalizmem pozwoliło mi skrystalizować fundamentalne zasady, a stamtąd już było ze wszystkim łatwiej i prościej.

Powodzenia w minimalistycznym życiu! :D

Aloha Hawaii Styczeń 16, 2011 o 20:17

Od paru lat staram się, mniej lub bardziej świadomie, jakoś minimalizować zagracenie swojego podwórka. A więc poszerzać przestrzeń, nie anektując nowych obszarów ;-) Cieszę się, że znajduję ludzi podobnie nastawionych. To poprawia humor!
Zaczynam subskrypcję wpisów. Serdecznie pozdrawiam!

Paweł Kata Styczeń 17, 2011 o 17:59

Fajnie napisane: „poszerzać przestrzeń, nie anektując nowych obszarów”. I jakże prawdziwe! Podejrzewam, że gdyby z naszych domów pozbyć się tego, co zbędne, wielu ludzi przestałoby narzekać na to, jak małe mieszkania mają ;-)

simplify Luty 23, 2011 o 09:45

U mnie 2011 jest rokiem minimalizmu. Mam nadzieję, że rezultaty będą podobne :-)

Paweł Kata Luty 23, 2011 o 09:54

Życzę Ci, żeby były o wiele lepsze! :-)

{ 1 trackback }

Previous post:

Next post: