„Najtrudniejszą rzeczą jest wziąć mniej, gdy możesz wziąć więcej.”
- Kin Hubbard
Powiązane wpisy:
MINIMALIZM Poprawił Jakość Mojego Życia!
Poznaj wspaniałą książkę, która towarzyszyła mi prawie każdego dnia w ubiegłym roku. To dzięki niej zmieniłem swoje życie na lepsze, a teraz Ty także możesz!
Kliknij teraz aby przeczytać jeden z rozdziałów »
{ 5 comments }
Myślę, że wiele osób „kolekcjonuje” różne rzeczy podświadomie. Mamy to zakodowane w umyśle. Wywodzi się to z czasów PRLu kiedy stało się dniem i nocą w kolejce po żywność i sprzęty domowe. Obecnie dostępność przeróżnych towarów jest ogromna, ale takie nastawienie pozostało: „A może to mi się kiedyś przyda?”
Marcin, coś w tym jest, choć nie do końca przemawia do mnie taka argumentacja. Gdyby tylko ten czynnik był istotny, to dzisiejsza młodzież – która przecież nie zna tamtych czasów – miałaby skłonności do bycia minimalistami niejako z definicji. A tu lipa, 95% młodzieży chomikuje.
Ok, ale ta młodzież z kogoś bierze przykład. Rodzice, dziadkowie itd. Ja zauważyłem, że robię to nieświadomie. Dopiero jak siądę i się zastanawiam nad tym to zauważam, ile rzeczy zupełnie zbędnych chomikuję.
to pozostalosci po prlu i wojnach, „a nuz zabraknie”, kolekcjonowanie to rowniez poklosie oszczednego trybu zycia; co jak co ale cos czego utrzymanie nie kosztuje zwyczajnie sie to kolekcjonuje bo sie moze przydac – jemu lub jego najblizszym, odwlekanie egzekucji moze miec tez na celu upewnienie sie czy rzeczywiscie to sie nie przyda poniewaz ciezko na poczatku zakladac sobie jakies malo spotykane scenariusze „na co by sie to jeszcze moglo przydac” gdyz jak wiemy to jednak zycie pisze najlepsze scenariusze, sadze tez ze kolekcjonowanie moze miec na celu tworzenie iluzji bezpieczenstwa, zaznaczania terytorium czyli im wiecej mam tym mocniej zaznaczam swoja pozycje
Naturalnie, macie rację. Myślę jednak, że za dużo zastanawiamy się nad genezą tego faktu, a za mało nad jego praktyczną aplikacją ;-)