„Pamiętanie o tym, że kiedyś umrzesz, jest najlepszym sposobem, jaki znam, aby uniknąć wpadnięcia w pułapkę myślenia, że masz coś do stracenia.”
- Steve Jobs
Powiązane wpisy:
MINIMALIZM Poprawił Jakość Mojego Życia!
Poznaj wspaniałą książkę, która towarzyszyła mi prawie każdego dnia w ubiegłym roku. To dzięki niej zmieniłem swoje życie na lepsze, a teraz Ty także możesz!
Kliknij teraz aby przeczytać jeden z rozdziałów »
{ 3 comments }
Zycie jest ciezkie, a potem sie umiera :-)
Witam, to żeby było w temacie to zacytuje może z Monthy Pythona:
„You know, you come from nothing
you’re going back to nothing.
What have you lost?
Nothing!”
A teraz coś z zupełnie innej beczki:
(choć w zasadzie nie do końca z innej)
Problem z minimalizmem.
Od niedawna interesuję się nurtem minimalizmu i o ile ogólne założenia mi się podobają to przy zagłębianiu to coś zaczyna być nie tak.
Chodzi mi głównie o zastępowanie jednych urządzeń innymi (jak we wpisie o iphone), zastępowanie zdjęć papierowych elektronicznymi, pamiątek zdjęciami…
Weźmy przykład iphona czy innego ipada: zastępuje on telefon, modem, aparat, album zdjęć, książkę, mapę, zegarek, budzik, konsolę gier (no i można tu jeszcze pojechać dalej bo ilość, jakoś i różnorodność dostępnych aplikacji daje nam praktycznie nieskończone możliwości: instrumenty muzyczne, pędzle i farby, telewizję, radio itp itd.)
I może teraz to wszystko jest zamknięte w jednym zgrabnym pudełeczku ale tak na prawdę to jedno pudełeczko staje się wieloma rzeczami, które są nam „niezbędne”.
Popatrzmy sobie na ten „problem” z drugiej strony – weźmy na przykład rzeźbiarza czy stolarza:
do wykonywania swojej pracy potrzebuje on dużej ilości narzędzi: dłuta, piły, frezarki, młotka, pilników, szlifierki itd.
weźmy biznesmena, który potrzebuej: przeglądarki internetowej, telefonu, notatnika, arkusza kalkulacyjnego, książki adresowej itd.
to wszystko są narzędzia tylko że jedne można zamknąć w małej skrzyneczce, którą jest table, smartphone, czy laptop, a innych nie da się w taki sposób z kompresować.
Weźmy teraz książki i e-książki
Trochę, się w tu mówi o pozbywaniu się nie potrzebnych rzeczy (w tym wypadku książek) a taki iphone umożliwia czytanie ebooków.
I jak wyżej – normalne książki zajmują miejsce na półce, elektroniczne nie.
Tylko czy w minimalizmie chodzi o zajmowanie jak najmniejszej przestrzeni fizycznej? Czy o stan posiadania?
PS. Czekam na jakiś wpis związany z minimalizmem i świętami (czytaj prezentami).
Dla mnie to efekt. Wynik. Porzadek. To wlasnie w iphone jest. Uproszczenie.